Z cyklu " Rozwój Duchowy" ;))....
Gluś mówi wieczorem paciorek (z pomocą mamy ;). Skończył, buziak i do spania...no, prawie :) Siada, składa ręce i zamyślony mówi:
- Najlepsze to mi Amen wychodzi...robię najlepsze Amen na świecie...i jeszcze trochę Ducha (tu: machnięcie w okolicy lewego ucha...) i Świetego też (tu: machnięcie koło prawego ucha...)...tak ale Amen njlepiej mi idzie...
Ja zwijając się ze śmiechu: - Tak, piękne Amen, Bozia za to da wszystkim dużo zdrowia...
Gluś: - Zdrowia??? Eeee...nieee (krzywi się)...lepiej czekoladki w kształcie oka niech da!
***
Gluś wariuje w wannie w czasie kapieli. Wchodzi Tata: - Co tu się wyprawia??
Gluś: - Tu się kąpie panie władzo!
***
(za upublicznianie tej historii nastoletni Gluś na pewno się pogniewa...;)
Gluś wybiega z łazienki bez majtek.
Ja: - A ty co tak biegasz z fujarką na wierzchu??
Gluś: - Z fujarką?? Jakby to mogła być fujarka? Przecież fujarka ma trzy dziurki!!
***
Na obiad była zupa dyniowa. Chwilę później oglądamy program kulinarny.
Ja do pana Taty: - Popatrz, on tę dynię dusi ze skórką...
Gluś podnosi głowę, buzia w podkówkę, łzy w oczach, chwyta się za gardło: - Nie chcę żeby mnie dynia dusiła!!
***
Reakcje na pytanie "Czy chciałbyś mieć braciszka lub siostrzyczkę?":
- Wolę misia. Żółtego.
"Ale może mama i tata by chcieli jeszcze jednego dzidziusia?"
- (pokazując na siebie) Przecież macie tu mistrza, to po co wam?
Chwilowy przestój Tutaj. Odpoczywam od bloga choć życie Tutaj toczy się nadal. Realizuję plany i noworoczne postanowienia. Walczę z Glusiowymi chorobami. Przedszkole, mimo że rzadko, jest miejscem przez Glusia ulubionym - zdarzaja się łzy, nieporozumienia językowe...ale ogólnie idzie dobrze, zaaklimatyzował się, pokonuje krok po kroku barierę jezykową, integruje się z dziećmi i chętnie włącza się w zajęcia - nawet sam się zgłasza np. do liczenia dzieci :) Mój mały duży przedszkolak :)
Plany, konieczność zmian, codzienne zabieganie, problemy do rozwiązania....a w tym wszystkim drobiazgi, którymi niezmiennie staramy się cieszyć :) W końcu na tym polega szczęście, prawda?
I tego i wam i sobie życzę.... :)
14 komentarze:
O rety, do łez się uśmiałam... haha Rewelacyjny jest, bez dwóch zdań! Potrzebna mi była taka dawka Glusiowego humoru!!!
Gluś to prawdziwy mały myśliciel - zawsze wie co powiedziec :) Oj szkoda, że jesteście tak daleko - widzę, że z Maksem dogadaliby się jak mało kto. Buuuuziaki ogromne
Niezmiennie Gluś mnie zachwyca i rozbawia do łez :) Idealny kandydat na męża, taki chłop :)
A poza tym to niedługo ferie. Widzimy sie?? :D
Dokladnie, szczescie to wlasnie te drobiazgi. Oby ich bylo jak najwiecej.
A Glus jak zawsze wymiata :)
Glus swietny! Trzymaj te jego "zlote mysli", to sie za pare lat razem bedzie razem smiali. :)
I tak - szczescie to radosc z drobiazgow i nie poddawanie sie przy wiekszych problemach!
Pozdrawiam! :*
Haha, słodkiego miszcza macie :-) Szkoda, że moi rodzice nigdy nie dokumentowali takich filozoficznych kwiatków w moim wydaniu, ale niektóre się chociaż zapamiętało. Pozdrawiam!
Anik, prawdziwy filozof z Glusia :))
Pozdrawiam Was goraco i zycze duzo zdrowka!
Gluś ma świetne poczucie humoru ...
Amen to chyba większości z nas najlepiej wychodzi ;-)))
Hahahah ... Glus to moj Mistrz przemowien ! Absolutnie rewelacyjne !:PP
Glusiu Ciebie nikt nie pobije! debesciak z Ciebie :)
Uwielbiam Glusiowe opowiesci, wszystkie sa wspaniale ...! Amen, mistrz, pan wladza ... :-) a zycie sklada sie z takich wlasnie wielu drobiazkow, tych dobrych i tych zlych wiec odpoczywaj Anik i zadbaj o to co wazne...!
Ja robie podobnie i to jest dla mnie teraz najwazniejsze ... ! Usciski serdeczne. M
Z komentarza o kąpieli Panu Władzy uśmiałam się jak dzika...! Super, super gość z Waszego Glusia!
Cudnie! Amen po prostu wymiata...i Panie Władzo1 i wogóle boskie! Glus jest super! i ma super rodziców najwyraźniej...
całuchy♥
Prześlij komentarz